niedziela, 23 kwietnia 2017

The monotony of life ...

Każdy z nas jest inny.
Każdy z nas żyje inaczej.
Mocno, spontanicznie, leniwie (...)


Egzystowanie na tym świecie wiąże się z nieustannym wykonywaniem wszelakich czynności i zadań.
Wraz z wiekiem przybywa ich więcej i więcej ...
Często zdarza się też, że zaczynają one pochłaniać sporą ilość naszego czasu.
Czasu, którego w życiu mamy tak niewiele....


Do czego zmierzamy ? Do czego dążysz TY ?
Zapewne twoja odpowiedź w tej chwili nie jest bardzo sprecyzowana. 
Wszyscy zaczynamy powoli zatracać się w świecie, który nie istnieje, przestając zważać na rzeczywistość, która naprawdę nas otacza. 















Popadamy w wir bezuczuciowej rutyny.
Bez szczęścia, kontaktów międzyludzkich, dostrzegania czegokolwiek - wiecznie zabiegani.
Chcesz, czy nie, polityka świata wymusza na tobie to życie, ten stres i dążenie do czegoś, co tak naprawdę jest względnie nieistotne. 


Siedzisz, przesiadujesz starając się słuchać słów do ciebie skierowanych. 
Rok, dwa, trzy ... jedenaście lat w tej samej ... ławce.
 Tysiące słów, definicji, fraz ... 
Znasz wszystko na pamięć,
lecz nie znalazłam sensu ...
Gdzie w tym wszystkim jest twoje życie ? 


Hejka kochani!
Od czasu do czasu, kiedy mam, powiedzmy "dobry dzień" nachodzi mnie ochota na pisanie postów o troszeczkę innym układzie, niż to zwykle bywa, co mogliście odczuć po przeczytaniu tekstu umieszczonego powyżej. Słowa, konstrukcje zdaniowe oraz sam przekaz jakiego użyłam, nie oddaje wprost sensów, jakie chciałam wam przekazać. Ten wpis można interpretować na kilka sposobów i był to efekt przeze mnie zamierzony, jednakże najważniejszym z nich jest przedstawienie i wypuszczenie ze mnie całej złości oraz smutku spowodowanego życiem w liceum. 
Bardzo często czuje, że robię tak wiele, a większość pracy nadal przede mną.
Najpiękniejsze chwile młodości tak szybko i codziennie mi umykają ... 


Kurtka|Pullandbear|     Kapelusz|Aliexpress.com|     Kurteczka|Lumpeks|     Sweterek|H&M|     Spódniczka|Vinted.pl|     Torebka|Mochito|     Naszyjnik|H&M|     Buty|CCC




Zapraszam do pozostałych postów:






poniedziałek, 17 kwietnia 2017

Greek towns | Kavala and Tesaloniki


Restauracje mieszczące się w wąskich uliczkach, ludzie biesiadujący na kamiennych schodach, drewniane okiennice w oknach, zewsząd otaczające wybrzeże ... 
To tylko niektóre z wielu charakterystycznych określeń, jakie można użyć, aby opisać niezwykłość greckich miast i ulic. 




Tak, jak to zdążyłam wspomnieć już w poprzedniej notce o "greckiej tematyce" (TUTAJ), podczas mojego pobytu w Grecji, a dokładniej w Nea Peramos, dzięki istnieniu takiego programu wymiany międzynarodowej, jak "Erasmus+" mogłam nie tylko uczestniczyć w zajęciach filmowych i teatralnych, poznawać ludzi z innych krajów, ale także bardzo dużo zwiedzać. 
Ustalony grafik zajęć na ten czas przewidywał odwiedzenie Kawali i Saloników, lecz my dodatkowo i już we własnym zakresie finansowym zaplanowałyśmy jeszcze "zahaczenie" o Ateny.




Pierwszym miejscem, do jakiego się udaliśmy była Kawala - miasto w północno-wschodniej Grecji. Nie jest ono, w porównaniu z Atenami wcale duże. 
Najbardziej zachwyciły mnie tam widoki - morze, góry, stary port i zgiełk budynków małego miasteczka.
W Kawali, oprócz wspomnianego przeze mnie starego portu zobaczyć można jeszcze, a także zwiedzić antyczny zamek, z którego szczytu rozpościera się fantastyczna panorama. Cała grupa spędziła tam dobre kilkanaście minut robiąc, jedno po drugim zdjęcia grupowe, jak i indywidualne oczywiście. 
To, co jeszcze szczególnie zapadło mi w pamięci, to wszędzie obecne te piękne drzewa - palmy, których tak bardzo brakuje mi w Polsce. 




Saloniki - drugie, co do wielkości (po Atenach) miasto Grecji i kolejny punkt naszego zwiedzania. 
Tym miejscem od początku mojego przyjazdu ekscytowała się dziewczyna, u której miałam przyjemność spędzić niecały tydzień, a także, jak się później okazało - większość poznanych Greków. W związku z ich licznymi, bardzo pozytywnymi z resztą opisami, miałam co do tego miasta wysokie wymagania. 
Jak się jednak można domyśleć, wcale mi ono do gustu nie przypadło. Pierwsze wrażenie jest podobno najważniejsze i decydujące prawda ? Zwiedzanie zaczęło się spacerem wzdłuż wybrzeża zaraz obok centrum, gdzie okropny odór ryb i czegoś ... chyba zgniłego, sprawiał, że człowiekowi odechciewało się oddychać. Dodatkowo, sporą uwagę oraz moje obawy wzbudzało pomarańczowe zabarwienie wody oraz duża ilość pływających w niej odpadów, tuż przy brzegu. 




Saloniki, a właściwie Tesaloniki jest miastem bardzo zatłoczonym, trochę nazbyt, przynajmniej jak dla mnie. W Kawali można było spokojnie pospacerować wzdłuż szerokiego chodnika, podziwiając przecudowne widoki, natomiast tam, gdziekolwiek uniosłam wzrok, widziałam wielkie budynki i zbyt często przesadnie drogie i kuszące mnie sklepy. 
Jedyne, co według mnie ratuje reputację tego miejsca, to niezwykła fontanna, dodatkowo podświetlana po zmroku, którą możecie zobaczyć kilka zdjęć wyżej i to wspaniałe zdjęcie powyżej - zachód słońca, którego magia jest tak samo silna we wszystkich zakątkach świata. 


Wspomniane przeze mnie Ateny, które według słów własnych zwiedzaliśmy, opiszę w kolejnych postach o "greckiej tematyce".  Jak sami mogliście przeczytać, jestem zwolennikiem mniejszych miast, nastawionych na zwiedzanie majestatycznych budowli i podziwianie widoków, dlatego też tak krytycznie oceniłam Saloniki. Sama nie wiem, dlaczego to miasto budziło tak wielki zachwyt u miejscowych. Może chodziło o natłok przeróżnych sklepów ? W ciągu kilkuminutowego spaceru zdążyłam zauważyć do trzech "Zar" na raz. W każdym razie, jedno przyznać muszę - lunch przez nas tam zjedzony był naprawdę wyśmienity, z resztą jak wszystko w tym kraju, co wiąże się z jedzeniem. 

Kochani, koniecznie napiszcie mi, co najbardziej urzekło was w zdjęciach tutaj zamieszczonych ?




Zapraszam do pozostałych postów:
















poniedziałek, 10 kwietnia 2017

#Aliexpress haul cz.9

To już dziewiąty post, który przedstawia serię: "Aliexpress haul", czyli haul z mojego ulubionego sklepu internetowego. Dzisiaj przedstawię wam głównie dodatki, ale znajdzie się miejsce również dla kosmetyku. Jak zwykle umieszczę tylko kilka produktów, które do mnie doszły, gdyż zbyt duża ilość rzeczy na raz jest przesadą. Wszystko w tej notce zamówiła sobie moja koleżanka, Julia.


 Pierwszą rzeczą z dzisiejszego postu są okulary przeciwsłoneczne. Przyznam, że z początku byłam sceptycznie nastawiona do tego modelu, ale kiedy przyszły i je przymierzyłam, bardzo mi się spodobały. Rozmiar okularów jest dla mnie idealny. Nie zjeżdżają z nosa i to ważne. Jeżeli chodzi o jakość, to nie jest ona taka, jaką mielibyśmy w przypadku produktu firmowego. Wykonane są ze zwykłego plastiku, a szkiełka są przyciemniane, przez co patrząc przez nie, mamy wrażenie jakby wszystkie kolory były bardzo przygaszone i ciemniejsze. Jednakże, jak na cenę niecałych 5 zł, są naprawdę fajne i niespotykane. 

TUTAJ możecie zobaczyć je na stronie sklepu.




Drugą rzeczą jest również dodatek, a dokładniej biżuteria. Jest to naprawdę piękny i minimalistyczny naszyjnik z malutkim serduszkiem. Według mnie, na szyi prezentuje się naprawdę dobrze i jest po prostu prześliczny. Wykonany jest ze zwykłego, pomalowanego plastiku i wiadomo, że nie będzie z nami długo, gdyż może czarnieć lub się zerwać, ale za cenę 1,30 zł, myślę, że jest naprawdę fajny. 

TUTAJ możecie zobaczyć go na stronie sklepu.




Kolejną rzeczą jest jedyny kosmetyk w tym poście. Jest to maseczka, a właściwie czarna maska. Myślę, że większość osób chociaż kojarzy ten kosmetyk z nazwy, albo wie, że ma ona służyć do wyciągania zaskórników i wągrów oraz oczyszczać twarz. Czytałam wiele w internecie na ten temat i chodziły pogłoski, że koreańskie wersje masek są najlepsze. Tak oto Julia postanowiła wypróbować jedną z nich i wydała na jej zakup niecałe 11 zł. Kiedy kilka razy ją użyła, zapytałam ją o opinię i przyznała, iż maska naprawdę działa i wyciąga wągry. W dodatku nie uczula i nie powoduje innych deformacji twarzy, czy zaczerwienień, gdyż wiele osób uważa, iż te kosmetyki nie są dobre i kojarzą im się tylko z wywoływaniem efektów niepożądanych. 

 TUTAJ możecie zobaczyć ją na stronie sklepu.




Ostatnią rzeczą jest zegarek. Powiem wam szczerze, że mi osobiście się on bardzo podoba. Jego wykonanie jest naprawdę dobre i co ważne - działa ! Jak na cenę niecałych 11 zł, jest naprawdę ładny i według mnie nie wygląda jak tania tandeta. Ma bardzo ładną, dużą i przejrzystą tarczę oraz elegancko prezentuje się na ręku. 

 TUTAJ możecie zobaczyć go na stronie sklepu.






Koniecznie dajcie znać, która rzecz z dzisiejszej notki najbardziej przypadła wam do gustu ? 



Zapraszam was także na poprzednie posty z tej serii:











piątek, 7 kwietnia 2017

Greece |Other life in KAVALA|


GRECJA ...
kraj z długą historią i bogatym dziedzictwem kulturowym.



|Filippi – starożytne miasto greckie, następnie kolonia rzymska, w pobliżu wybrzeży Morza Egejskiego; starożytny teatr w Filippi|




... spadkobierczyni starożytnej Grecji, a więc miejsce narodzin demokracji, filozofii, Igrzysk Olimpijskich, teatru, a także komedii, jak i dramatu.



|Kościół Panagia Kapnikarea – jeden z najstarszych kościołów w Atenach|



... miejsce niesamowite pod każdym względem.

Lazurowe morze, majestatyczne pasma górskie, egzotyczna roślinność, ciepły klimat, zachwycające i starożytne budowle - to tylko kilka z wielu rzeczy, które czynią ten kraj wyjątkowym. 





Zwiedzając Grecję warto odwiedzić także miejsca kultu miejscowych, ich domy religijne.
Większość mieszkańców to prawosławni chrześcijanie, więc spotykają się oni z Bogiem w cerkwiach. 




Jedną z wielu jest Bazylika św. Dymitra w Salonikach -
najcenniejszy zabytek architektury wczesnego chrześcijaństwa, wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.






W świątyni szczególnym kultem otaczane są relikwie św. Dymitra z Tesaloniki. Według prawosławnej tradycji od IX w. do momentu przekształcenia budynku w meczet nieustannie wydzielały one, w niewytłumaczalny sposób, wonny olej.




Należy pamiętać, że Grecja to nie tylko trzy najbardziej oblegane przez turystów wyspy: Kreta, Zakintos i Rodos.

Kawala, miasto w północno-wschodniej Grecji to istny raj dla oka każdego człowieka. Ważnym jej elementem historycznym jest zamek, z którego najwyższego punktu rozpościera się widok na całą Kawalę.



|Odeon Heroda Attyka – odeon (mniejsza wersja teatru) w Atenach, uważany za największy i najwspanialszy z odeonów starożytnych. W starożytności odbywały się w nim konkursy muzyczne i rozmaite przedstawienia|

Znakomita akustyka obiektu wykorzystywana jest i współcześnie. Corocznie odbywają się tam spektakle i koncerty w ramach Festiwalu Ateńskiego, przyciągającego artystów z całego świata.


Stolica, metropolia, z resztą najważniejszy ośrodek turystyczny - Ateny. 
Podziwiać tam można przede wszystkim nietuzinkowe wzgórze, gdzie na przestrzeni wieków powstawały liczne świątynie ku czci bogów greckich.

|Akropol ateński|


|Propyleje - monumentalna budowla, budynek bramy na planie prostokąta z kolumnami, prowadzący do Akropolu Ateńskiego|


Wzgórze to nazywane jest Akropolem ateńskim, a znajduje się na nim wiele monumentalnych świątyń i budowli, takich jak Partenon, Świątynia Ateny Nike, czy Erechtejon.

Hej kochani!
Post ten zaczęłam w sumie troszkę nie wyjaśniając, dlaczego nagle zaczynam pisać o Grecji, wcale w tym mieście nie mieszkając. 
Moja nieobecność na blogu spowodowana była właśnie wyjazdem do tej malowniczej krainy na cały tydzień. Nie były to wakacje z rodziną, a wyjazd dla młodzieży różnych narodowości, zwany "Erasmus+
Czym jest ten program ? Wszystko w swoim czasie moi drodzy, gdyż zaplanowałam stworzenie kilku postów w greckiej tematyce, gdzie stopniowo będziecie dowiadywali się nowych informacji. 
Pierwsza notka z greckiej serii przedstawia większość budowli i miejsc, które udało mi się zobaczyć, a także zwiedzić. Muszę się przyznać, iż tworząc ten post dowiedziałam się naprawdę sporo na temat tych wszystkich budynków i okolic. Wielu rzeczy o nich nie wiedziałam, robiąc im zdjęcia tutaj zamieszczone. Tak naprawdę, tych kilka informacji o zabytkach, które tutaj widnieją, to tylko namiastka spośród ogromu tekstu i ciekawostek. 


Jeżeli nie chcecie czekać na dalsze wyjaśnienia, zapraszam was do obejrzenia filmiku z pierwszego dnia wyjazdu:





Zapraszam do pozostałych postów:
































Newsletter - Zapisz się!